Spotkanie
założycielskie Stowarzyszenia stajnia "Aldwi", 11 maja 2003W
pewien majowy weekend (a dokładnie 11 maja AD 2003) grupa sympatyków jazdy w damskim
siodle zebrała się w podwarszawskiej Wiązownie, w gościnnej stajni "Aldwi", aby
powołać do życia stowarzyszenie, mające na celu popularyzację tego pięknego a
prawie zapomnianego w Polsce stylu jazdy. Zebrało się zadziwiająco liczne
grono około 20 osób, których nastawienie do jazdy po damsku wahało się od nieśmiałego
zainteresowania do pełnego entuzjazmu. Podkreślić należy, że zgodnie z hasłem
"dama bez dżentelmena widokiem estetycznem nie jest" wśród zebranych znalazło
się również kilku panów, gotowych do rozmaitych poświęceń w służbie amazonek...
Niestety, pogoda nie była zbyt łaskawa, mniej lub bardziej intensywny deszcz padał
z małymi tylko przerwami i z zaplanowanego grila trzeba było zrezygnować. Niezrażone
tym towarzystwo stłoczyło się na ganku i rozpoczęło obrady. "Referat ideologiczny"
wygłosiła Jola Lipka, przedstawiając cele Stowarzyszenia i planowane sposoby ich
realizacji - zawody, pokazy, szkolenia. Omówiła projekt statutu i kroki niezbędne
do zarejestrowania Stowarzyszenia. Zaprezntowała również rozmaite materiały szkoleniowe
uzyskane od WSFI. Następnie Magda Sosnowska przedstawiła projekt logo, a Michał
Choczaj stronę WWW, którą właśnie oglądacie. Na koniec odbyło się zbieranie
podpisów członków-założycieli Stowarzyszenia. Kliknij, żeby zobaczyć ich listę.
Po tych wszystkich niezbędnych szczegółach organizacyjnych panie mogły się wreszcie
zająć tym, co je najbardziej interesuje, a więc przymierzaniem sukni-amazonek.
Można się było dowiedzieć, jak się je szyje, jak zakłada i jak się w nich poruszać.
Wniesiono również siodło damskie i każdy mógł zobaczyć, jak suknia dzięki odpowiedniemu
krojowi "współpracuje" z kulami. Po tej demonstracji teoretycznej nowo
powstałe Stowarzyszenie przeniosło się do stajni i na padok, gdzie panowie w praktyce
zapoznali się z takimi swoimi obowiązkami jak: czyszczenie konia, zakładanie damskiego
rzędu i pomaganie paniom we wsiadaniu, a świeżo upieczone amazonki przekonały
się na grzbietach Rostoka i Besidy, że nie jest ten dosiad taki straszny, jak
to się im na pierwszy rzut oka wydawało. Jola Lipka przedstawiła suknię w
działaniu, pokazując prawidłowe wsiadanie (to już połowa sukcesu), zsiadanie i
jazdę we wszystkich chodach. Bardziej zaawansowane umiejętności, ze skakaniem
włącznie, zaprezentowała na swoich koniach Aldona Majchrzak, dla demonstracji
szczegółów prawidłowego dosiadu jadąc w spodniach. Deszcz zaczynał lać coraz
większy, ale udało się zatrzymać większość uczestników spotkania na tyle długo,
aby zrobić wspólne, pamiątkowe zdjęcia. Zapraszamy wszystkich sympatyków
damskiego siodła na kolejne spotkania. Dla zachęty - kilka zdjęć:

Jak już się udało wsiąść, to dalej jest łatwo. Nowego sposobu jazdy,
z początku na koniu prowadzonym z ziemi, próbuje Ewa Filipowicz...

...Ela Bednarek... 
...oraz Magda Sosnowska. 
Elegancję stroju do jazdy po damsku prezentuje Iwona Zarzycka.

Dwie rozwiane grzywy - dłuższa należy do Rostoka, krótsza do Joli Lipki.

Aldona Majchrzak demonstruje niedowiarkom, że w siodle damskim da się
również skakać. I na koniec, zdjęcia
zbiorowe: 
Pod siodłem damskim prezentuje się Rostok. Stoją od lewej: Michał Choczaj
(trzyma konia), Baśka Sułowska-Calak z córką Pauliną, Hania Wingrowicz, Iwona
Zarzycka, Ela Bednarek, Aldona Majchrzak, Jola Lipka i Wiesiek Majchrzak. Z tyłu
widać zad Besidy i siedzącą na niej Ewę Filipowicz. Kucają: Tomek Bednarek i Magda
Sosnowska.
Besida widoczna tym razem od przodu, w siodle Aldona Majchrzak. Stoją, moknąc
w deszczu, od lewej: Tomasz Biernawski, Wiesiek Majchrzak, Ela Bednarek, Tomek
Bednarek, Basia Sułowska, Mariusz Wingrowicz (trzyma konia), Iwona Zarzycka i
nieco z tyłu Hania Wingrowicz. tekst: Michał Choczaj
zdjęcia (przynajmniej te, na których sam nie występuje): Tomasz Bednarek
tekst:
Michał Choczaj zdjęcia: Jola Lipka
|