Amazonka
w damskim siodle to widok niemal niespotykany w dzisiejszym polskim
jeździectwie. Po wojnie kobiety dosiadły koni okrakiem, w bryczesach, a damskie siodła i suknie do jazdy konnej powędrowały na strychy. Jednak piękno i elegancja
jeździectwa po damsku nie dały o sobie zapomnieć. W
wielu krajach – Anglia, Francja, USA – ten styl jazdy na
przestrzeni ostatnich lat przeżywa swego rodzaju renesans. Odbywają się zawody sportowe w ujeżdżeniu, skokach, a nawet WKKW.
Organizuje się pokazy i konkursy w strojach historycznych. Czyż
zatem nie warto ożywić tej tradycji w Polsce? W
2003 roku powstało stowarzyszenie „W Damskim Siodle”, którego członkowie postawili sobie za cel nie tylko podtrzymywanie tradycji, ale również
zaszczepienie na polskim gruncie oraz propagowanie sztuki
współczesnego, bezpiecznego jeździectwa po damsku, o którym
wiedza w naszym kraju praktycznie nie istnieje.
Przed
wieloma wiekami siodło damskie było jedynym „właściwym”
sposobem dosiadania konia przez kobiety. Początkowo byl to rodzaj
obitego fotelika, w którym kobiety siedziały bokiem do kierunku
jazdy. W takim „siodle” kobieta w rzeczywistości nie mogla
jechać konno, mogła być tylko przewożona, wyłącznie stępem,
przez sługę prowadzącego konia. W XIVw., dla Anny Czeskiej, żony
króla Anglii Ryszarda II, po raz pierwszy skonstruowano „podpórkę”
pod nogi, który była prototypem późniejszego strzemienia. Pierwszą
kobietą, która usiadła w siodle mniej więcej przodem do kierunku
jazdy była żona Henryka II, Katarzyna Medycejska. Stało się to
możliwe dzięki znaczącej zmianie w budowie siodła dla kobiet,
jaką było powstanie pierwszej „kuli" siodła, czyli haka,
trzymającego prawą nogę amazonki. Był to moment przełomowy dla
jazdy po damsku, ponieważ od tej pory amazonka miała większą
kontrolę nad koniem i mogła już jeździć samodzielnie. Z czasem
powstała z prawej strony siodła jeszcze druga kula, obejmująca
prawe udo.
W
ówczesnych czasach siodła damskie stanowiły swego rodzaju dzieła
sztuki – bogato zdobione, wykonywane wyłącznie na zamówienia –
były niepowtarzalnymi okazami sztuki rzemieślniczej.
W tym mniej więcej czasie kobiety zaczeły używać szpicrut, raczej
dla dekoracji niz z potrzeby używania ich do celów jeździeckich.
Wykonane z wielorybiej ości, ozdabiane filigranowymi, rzeźbionymi
rączkami są dziś bezcennymi okazami.

Pięknie zdobione główki palcatów używanych przez kobiety do jazdy konnej.
| 
Głębokie siedzisko dawnego siodła damskiego. |

Przedni łęk siodła z dwiema kulami
(od lewej strony widać kolejno drugą i pierwszą);
brak wycięcia na kłąb.
| 
Typ pierwszych siodeł z płaskim siedziskiem oraz wycięciem na kłąb. |
Od
XVIIIw. jazda konna wśród kobiet stała się powszechniejsza. Przez
lata siodła damskie były ulepszane i doskonalone, jednak był to
proces powolny i długotrwaly. Zanim jeździectwo w damskim siodle
stało się bezpiecznym sportem minęły całe wieki. Siodła
z dwiema kulami były używane przez kobiety w różnych formach do
czasu wynalezienia trzeciej kuli, która dawała oparcie dla lewej
nogi, a tym samym pewność
dosiadu przy szybkich chodach, gwałtownych zwrotach oraz skokach.
Pozwoliło to kobietom na udział w polowaniach i biegach za lisem na
równi z mężczyznami.
Trudno dziś dokładnie określić kto i kiedy wymyślił trzecią kulę,
ponieważ wynalazek ten ma wielu ojców. Według „Harness Gazette”
na pomysł takiego udogodnienia wpadł w 1908r. Anglik, który
założył się, że przejedzie w damskim siodle wyścig z
przeszkodami. Próbując przygotować się do tego wyścigu wymyślił
trzecia kulę, aby pewniej trzymać się w siodle. Inna wersja mówi,
że wynalazł ją Thomas
Oldaker, po tym jak złamał sobie nogę skacząc w damskim siodle. Najczęściej
jednak przypisuje się ten wynalazek Francuzowi. Jules Charles
Pellier, w roku 1830 w Paryżu, opatentował trzecią kulę.
Niezależnie od tego kto rzeczywiście wymyślił trzecią kulę,
wynalazek
ten dał kobietom poczucie stabilności i pewności w siodle oraz
sprawił, że jazda po damsku stała się bezpieczna i wygodna.
Kolejnym
unowocześnieniem damskich siodeł, w latach 80-tych XIXw., było
siedzisko z kulami bardzo blisko siebie, co pozwalało łatwiej
odchylić się do tyłu, przy dużej szybkości lub skakaniu
przeszkód, jak wtedy uczono.

Dawny dosiad podczas skoku. |
Stopniowo
kula po prawej stronie siodła była zmniejszana, a w końcu - pod
koniec XIXw. - całkowicie zniknęła. W 1875r. po raz pierwszy
zastosowano wycięcie w przednim łęku siodła. Był to początek
epoki siodeł współczesnych, z płaskim siedziskiem.
Około
1900r. siodła damskie osiagnęły współczesny kształt – płaskie
siedzisko i dwie, szerokie kule. Na przestrzeni lat 30-tych i 40-tych
XXw. angielscy producenci zastosowali zamszowe pokrycie siedziska i
kul, które są najczęściej spotykane do dzisiaj. Wszystko to
pozwoliło amazonkom jeździć w damskim siodle z tym samym poczuciem
bezpieczenstwa, co mężczyznom w siodle sportowym. W
połowie XIXw. pojawiły się prototypy „bezpiecznych” strzemion,
które zastąpiły stosowane dotychczas strzemiona w kształcie
bucika. Były one mocowane na stałe i nie wypinały się z siodła,
kiedy amazonka spadała. Mogło to spowodować
zaklinowanie się stopy i wleczenie jeźdźca za koniem. Wiele kobiet
zginęło w ten sposób, zanim - na przełomie XIX i XXw. -
wynaleziono bezpieczne, szybko rozpinające się mocowanie
strzemienia, aby takim przypadkom zapobiec. Najsłynniejsi angielscy
producenci siodeł damskich - Champion and Wilton, Owen i Mayhew
zaczęli stosować powszechnie strzemię wypinające się razem z
pusliskiem, w momencie upadku jeźdźca z konia.

Dawne mocowanie puśliska.
| Współczesne mocowanie strzemienia 
od lewej: Mayhew, Champion&Wilton i Owen
|
Od
tego momentu rozpoczął się okres najintensywniejszego rozkwitu
sztuki jazdy konnej po damsku. Wiek XIX stał się definitywnie
„złotym wiekiem” dla jeździectwa po damsku. Zaczęto
przywiązywać większą wagę nie tylko do wyglądu i elegancji oraz
„stosowności” (co do tej pory było najbardziej istotne), ale
przede wszystkim do techniki jazdy, odwagi i umiejętności
jeździeckich amazonek. Teraz
do dobrego tonu należało uczestniczenie amazonek w biegach
myśliwskich, nie jako widz, ale konno. Mimo, że sztuka jazdy po
damsku była praktykowana w wielu krajach, brytyjskie polowania
uważane były za najmodniejsze i najbardziej atrakcyjne towarzysko. Wiele
dam z wyższych sfer przyjeżdżało zza granicy, by polować konno w
Anglii. Jedną z pionierek i zapalonych entuzjastek tej rozrywki była
cesarzowa Austrii, która regularnie polowała konno na angielskich
polach.
Większość
siodeł, używanych obecnie do jeździectwa po damsku, ma pomiędzy
50 a 80 lat, ponieważ starsze siodła nie nadają się do
współczesnej, bezpiecznej jazdy. Głównie są to siodła Mayhew,
Champion and Wilton, Owen, Whippy, Martin&Martin – angielskich
producentów, znanych od wieków z zamówień dla europejskich rodzin
królewskich. Jedyną firmą produkującą obecnie damskie siodła z
bezpiecznym strzemieniem, jest austriacka firma KN (Karl
Niedersuess).

Lewa strona siodła z trzecią kulą
(na pierwszym planie);
z tyłu pierwsza kula. Strzemię z niewypinającym się puśliskiem.
| 
Współczesne siodło do jazdy po damsku. |
Z lewej, od góry:
1/ pierwsza kula
2/ trzecia kula
3/ klapka przykrywająca mocowanie strzemienia
4/ lewa tybinka
Z prawej, od góry:
5/ siedzisko
6/ tylny łęk
7/ poduszka siodła
8/ otwór do regulacji trzeciej kuli
9/ puślisko
10/ strzemię |
Podobnie
jak siodło sportowe, damskie siodło wymaga pewnego popręgu.
Najodpowiedniejszy jest szeroki, trzykrotnie składany popręg
skórzany. W żadnym wypadku nie można używać popręgu
elastycznego, ponieważ siodło nie może się przesuwać. Dodatkowo,
aby utrzymać siodło na miejscu, stosuje się tzw. pas równowagi.
Juz
w 1825r. John Allen w książce “Nowoczesne zasady jeździectwa”
pisał: “siodło damskie nie wymaga podogonia, ale poprzecznego
pasa, który utrzyma je stabilnie na miejscu. Taki pas równowagi, od
tylnego łęku po prawej stronie do popręgu po lewej stronie,
zapobiegnie przekręcaniu się siodła na lewą stronę, co często
się zdarza.” Pas
równowagi nie może być zapięty zbyt mocno. W rzeczywistości
perfekcyjnie dopasowane siodło, aby dobrze leżeć na koniu, nie
wymaga praktycznie pasa równowagi.
Damskie
siodło musi być idealnie dopasowane zarówno do jeźdźca, jak i do
konia. Musi przylegać, nie uciskając ani nie krępując ruchów
konia. Zbyt wąskie, będzie się podnosiło na łopatkach i
przesuwało do tyłu; zbyt szerokie będzie miało tendencje
do przekręcania się i nie będzie wygodne ani dla jeźdźca
ani dla konia. Współczesne
siodło do jeździectwa po damsku ma – od przedniego do tylnego
łęku - płaskie siedzisko. Poza tym jest asymetryczne - na
osiodłanym koniu (zanim amazonka wsiądzie), lewa jego strona musi
być nieco wyżej niż prawa (dając oparcie dla lewego biodra), aby
pod ciężarem jeźdźca było zupełnie poziome, patrząc z tyłu.

Clarissa Dawson - trzykrotna Amazonka Roku w Anglii;
przy siodle widoczny skórzany popręg oraz pas równowagi.
|
Do
dziś na strychach i w piwnicach można znaleźć wiele staromodnych
damskich siodeł, z wąskimi kulami i głębokimi siedziskami, i nie
lada problem stanowi wyjaśnienie ich dumnym właścicielkom, że nie
nadają się one do jazdy konnej, a co najwyżej do ozdobienia
salonu.
Pomijając
fakt, że amazonka nie siedzi w takim siodle przodem do kierunku
jazdy, oraz że głębokie siedzisko uniemożliwia prawidłowy
dosiad, podstawowym i najważniejszym problemem jest strzemię.
Wiekszość z nich ma stare mocowanie strzemienia i nie wypina się
podczas upadku z konia. Ponadto
stare siodła najczęściej nie pasują na dzisiejsze, zupełnie
inaczej zbudowane, konie. Koń używany do jazdy po damsku powinien
być większy, ponieważ siodło jest dłuższe i dużo cięższe niż
zwykłe siodło sportowe. Nie każdy koń nadaje się pod damskie
siodło. Pod żadnym pozorem nie wolno jeździć konno po damsku na
koniach, które mają tendencje do wspinania się.
Dla
amazonki istotny jest rozmiar siodła, który zależy od wzrostu i
wagi oraz długości uda. W zbyt małym siodle prawe kolano amazonki
będzie za bardzo z przodu, a w za dużym będzie ona siedziała zbyt
blisko przedniego łęku, zamiast na siedzisku. W zasadzie każde
siodło powinno być indywidualnie dopasowywane. Niestety pociąga to
za sobą oczywisty fakt, że cena takiego siodła jest przeciętnie
dwa razy wyższa od ceny siodła sportowego. Poza tym nad wyraz
trudno dziś znaleźć na świecie rymarza, który naprawdę zna się
na damskich siodłach i potrafi je dopasować.