2 września 2000 r. znana i lubiana para instruktorów rekreacji z Ośrodka Jazdy Konnej Politechniki Zielonogórskiej - Adriana Żeleźniak i Sebastian Topczewski - powiedzieli sobie sakramentalne "tak".
Nim to jednak nastąpiło, przyprawili zielonogórzan o szybsze bicie serc, oprawa tego ślubu była bowiem niezwykła. Pan młody w asyście czternastu jeźdźców wyruszył wierzchem po swą ukochaną. Z tyłu - karetą - jechali rodzice. Ten niesamowity orszak przejechał głównymi ulicami Zielonej Góry. Po drugiej stronie miasta dołączyła do Sebastiana jego przyszła żona. Swojego rumaka dosiadała w damskim siodle.
Ślubu młodej parze udzielił miłośnik koni i jeździectwa, ks. Leszek Kaźmierczak.
Po ceremonii nowożeńcy wysłuchali życzeń od gości oraz znajomych, którzy przyszli zobaczyć ten niecodzienny ślub; Później wszyscy wypili szampana za zdrowie "świeżo upieczonych" małżonków i wyruszyli na biesiadę weselną. Ta była huczna i trwała do rana.
Myślię, że tego ślubu Zielona Góra długo nie zapomni.
Adriana i Sebastian składają podziękowania Wojciechowi Mickunasowi, Tomaszowi Kowali, ośrodkom jazdy konnej w Raculi i Przylepie oraz wszystkim życzliwym ludziom, którzy pomogli zrealizować im marzenie uczynienia ślubu tak niecodziennym.
B.P. - "Konie i Rumaki" (22/2000)
|